Mokra Zabawa
Największa polska strona o tematyce pissing oraz wetting

O stronie

Witaj na stronie poświęconej mokrej zabawie i podobnych fetyszach.
Aktualnie w bazie znajduje się 70 opowiadań.

Have Fun !!!

szmugglarz

Ostatnio dodane

Kawały z wiecie czym!

Katarzyna #4

Nowa koleżanka Katarzyny

Katarzyna

Moja prawdziwa historia

Desperacja Joanny

Katarzyna i Monika

Orginalna zabawa

RSS Ostatnio na forum

  • Uległy poszukiwany
    7 grudnia 2018
    Część szukam kogoś kto będzie moim uległym i będzie trzymał siku aż do posikania się oraz tylko gdy ja pozwolę chodził siusiu. Ktoś chętny ?
  • Odp: Rozwolnienie hurtowe
    19 listopada 2018
    Ciekawe, są jakieś inne nagrania z tego wydarzenia?
  • Rozwolnienie hurtowe
    24 września 2018
    proponuję się zapoznać z filmikiem - komentarze mile widziane https://jbzdy.pl/obr/818274/srodek-przeczyszczajacy-w-szkolnej-lemoniadzie

Kawały z wiecie czym!

Miałam wtedy z 10 lat i już wiedziałam, że bardzo lubię patrzeć jak ktoś nie wyrabia i sika w majty. Byłam wtedy z koleżanką. Byłyśmy w sklepie i ona chciała duże Lays’y ale nie miała kasy, więc ja kupiłam dla nas strasznie dużo wody i powiedziałam jej, że jak coś zrobi to jej te chipsy kupię. Poszłyśmy za garaże na osiedlu i powiedziałam do niej tak: Kupię Ci dużą paczkę chipsów, może więcej niż 1 ale musisz… Się posikać. – Ona nawet nie zaprzeczała (była ode mnie rok młodsza). – Masz, wypij tą wodę (dałam jej chyba z pięć litrów) i chodźmy za krzaki. Wypiła ponad litr i ja jej mówiłam: – Wypij jeszcze! Ona wypiła chyba łącznie 1,5 litra (jedną taką butelkę) i powiedziała, że już naprawdę nie może i chwilę potem na jej jasno niebieskich jeansach pojawiła się plama, która z każdą chwilą się powiększała.

Czytaj więcej...

Katarzyna #4

Katarzyna obudziła się rano i zdecydowała, że powtórzy swoją mokrą przygodę, ale nie wiedziała, że nie wszystko pójdzie po jej myśli. Wstała, umyła się i nie skorzystała z toalety chociaż chciało jej się sikać. Zjadła śniadanie, wypiła kawę, przebrała się i poszła do pracy. Po kilkunastu minutach w biurze musiała wyjść się wysikać. “No to zaczynamy” – pomyślała – “wypiję dużo kawy i powinno się udać to powtórzyć”.

Czytaj więcej...

Katarzyna – odwiedziny Moniki

W sobotę Katarzyna wstała wcześniej bo wiedziała, że Monika ma do niej przyjść. Postanowiła dużo pić, żeby chciało jej się siku. Ubrała się w różowe majteczki, niebieskie jeansy, biały stanik i żółtą koszulkę. Zjadła śniadanie i wypiła dwie szklanki soku pomarańczowego. Miała jeszcze jakieś dwie godziny do przyjścia koleżanki, więc była pewna, że będzie jej się bardzo chciało sikać. Żeby się nie nudzić włączyła sobie pornosa na dvd. Był to jej ulubiony bo było w nim dużo pissingu.

Czytaj więcej...

Nowa koleżanka Katarzyny

Urlop Katarzyny dobiegał końca. Koledzy i koleżanki namawiały ją do ostatniego zjazdu na nartach. Katarzyna mówiła, że nie może zjechać bo cały zjazd trwa jakieś 20 minut, a ona natychmiast musi iść do toalety. Jeden z kolegów powiedział coś co bardzo ją zdziwiło, a powiedział on tak: “Przecież możesz zsikać się na trasie”. “Nie słuchaj go” – powiedział inny, ale Katarzynie spodobała się ta propozycja, “Skąd ten pomysł?” – zapytała, “Znam taką jedną Monikę. Już nie raz zlała się podczas zjazdu i mówiła, że to lubi” – odpowiedział.

Czytaj więcej...

Moja prawdziwa historia

To był niedzielny wieczór, koło 21. Poszłam z kolegą do restauracji. Zjedliśmy pizze wypiliśmy cole i po jednym piwie. Miałam na sobie bluzkę na ramiączka, obcisłe jeansy i buty na wysokich obcasach. Gdy wstaliśmy żeby wyjść poczułam że lekko chce mi się siku. Nie chciało mi się już iść do toalety. Byłam pewna, że wytrzymam pomimo, że do domu miałam spory kawałek drogi. Pożegnaliśmy się i poszłam na przystanek.

Czytaj więcej...

Desperacja Joanny

Jest to historia jak najbardziej prawdziwa, która przytrafiła się mojej koleżance. Opowiedział mi ją jej mąż kiedy raz byliśmy na imprezie a on był dość mocno upity… Oczywiście dodałam od siebie “parę” epitetów i przemyśleń głównej bohaterki… ale mniejsza z tym.

Czytaj więcej...

Katarzyna i Monika

Była sobota. Katarzyna i Monika, błogo leżały w swoich pokojach. Nie zamierzały się dzisiaj nigdzie spieszyć, ponieważ był weekend. Jednak Katarzyna, postanowiła nie marnować tego weekendu i zabawić się w swoją już dobrze znaną zabawę, którą to zapoczątkowała w wyniku wygranej w loterii pieniężnej. Doskonale pamiętała ten moment, kiedy razem z przyjaciółką miały pełne majtki. Dzisiaj postanowiła to powtórzyć.

Czytaj więcej...

Kilka krótkich opowiadań #2

Kiedyś po pracy wybierałam się na zakupy. Pod koniec pracy szef kazał mi jeszcze coś zrobić. Kiedy skończyłam, spojrzałam na zegarek i stwierdziłam, ze jest już? Bardzo późno. Postanowiłam, ze wstąpię do domu po samochód; będzie szybciej niż autobusem, a poza tym zaczynał padać deszcz. Wyszłam szybko z pracy, ale nie przyszło mi do głowy, by przed wyjściem na wszelki wypadek pójść do łazienki. Do domu miałam jakieś 20 minut. Kiedy już wyszłam, nagle bardzo zachciało mi się siusiu. Nie mogłam wrócić, gdyż biuro już było zamknięte. O przykucnięciu gdziekolwiek nie było co nawet marzyć, gdyż o tej porze na ulicy było dużo ludzi. Deszcz rozpadał się na dobre. Szlam starając się asie powstrzymywać siłą woli. W pewnym momencie już nie mogłam i troszkę popuściłam. Kilka kropelek poleciało w majteczki. Z początku byłam przerażona, gdyż wydawało mi się, ze wszyscy na ulicy patrzą tylko na mnie i wiedza o tym. Jednak było to niemożliwe, gdyż nic jeszcze nie było widać, a poza tym nikt nie zwracał na mnie uwagi – każdy w taka pogodę chciał jak najprędzej znaleźć się w domu. Pomyślałam sobie: właściwie to ciekawe jak to jest, jak już się nie może wytrzymać. Szłam coraz wolniej, chcąc sprawdzić, jak długo uda mi się powstrzymywać. Ukradkiem zaczęłam sobie pocierać szparkę ręką schowana w kieszeni kurtki, tak aby nie było to zbyt widoczne dla otoczenia. Ogarniało mnie coraz większe podniecenie. Przeszłam jeszcze kawałek, kiedy poczułam, że już nie mam wpływu na to, co się za chwile stanie. Robiło mi się coraz cieplej i wilgotniej w majteczkach, a po rajstopach zaczęły spływać strużki. Nie potrafię opisać co wtedy czułam. A najlepsze było to, że nikt z przechodniów nie wiedział jak rozwiązałam mój problem, gdyż wszyscy byli mokrzy – od deszczu. Od tamtego czasu, kiedy nikt nie widzi, co jakiś czas w różnych sytuacjach doprowadzam się do takiego ostatecznego stanu, który nieuchronnie musi skończyć się zsiusianiem. Zrobiłam to już w autobusie i w samochodzie. Raz leżałam w łóżku do ostatniej chwili, a kiedy już postanowiłam wstać, nie zdążyłam. Teraz też czuje, że nie zdążę do łazienki; z całej siły wciskam pupę w krzesło a i tak mam już coraz bardziej mokre majteczki…

Ewelina

Czytaj więcej...