Wakacje

Był niezbyt ciepły dzień w nadmorskiej małej miejscowości, żeby nie powiedzieć wsi. Spędzałem tam swój dwutygodniowy urlop z moją przyjaciółką. Mieszkaliśmy w wynajętym domku, łazienką TV i dwoma pokojami. Pogoda przez cały okres pobytu nam nie sprzyjała wiec większość czasu spędzaliśmy w knajpkach i na spacerach. Moja przyjaciółka miała na imię Kamila, nic nas ze sobą nie łączyło. Znaliśmy się bardzo długo, spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu, jednak nigdy nic między nami nie zaszło.


Któregoś dnia wybraliśmy się na krótki wieczorny spacer, po drodze rozmawialiśmy jak to zwykle my, bardzo na luzie, często dogryzając sobie. Wstąpiliśmy do małej przytulnej knajpki, z kominkiem, świetną muzyką i uroczą atmosferą. Nie było zbyt wiele osób więc usiedliśmy przy ostatnim stoliku. Zamówiliśmy piwo i coś lekkiego do jedzenia. Siedząc tak rozmawialiśmy i piliśmy piwo. Bardzo szybko leciał czas a razem z nim kolejne porcje alkoholu jakie w siebie wlewaliśmy.

K: Czas do domu powiedziała Kamila.
J: Ok. Skorzystam jeszcze tylko z toalety!
K: Chodź, wysikasz się po drodze, mi też się chce.
Zrobiłem tak jak zaproponowała. Po drodze weszliśmy na plażę, nie było wcale ludzi, wiał ciepły przyjemny wiatr od lądu, morze cicho szumiało. Ten szum sprawiał, że coraz bardziej chciało mi się siusiu.
J: Idę szybko na wydmę bo zaraz pęknę.
K: Poczekaj idę z tobą, bo ja też czuje swoje siuśki już na majtkach.

Poszliśmy na wydmę i zobaczyliśmy dwie dziewczęta, które sikały w krzaczkach. Ich mocz cieknął po ich cudownych, rozkraczonych nóżkach. Odwróciłem się w stronę Kamili, miała dziwny wyraz twarzy, stała jak wryta i trzymała się za cipkę. Dwie dziewczyny, które sikały nieopodal zauważyły nas i odwróciły się w naszą stronę. Uśmiechały się. Kamila trzymała się za cipkę i delikatnie ją masowała. Wzrok miała wbity w dwie frywolne, siusiające lolitki. Nie wiedziałem co mam zrobić.
J: Kamila, co z tobą zapytałem z uśmiechem.
K: Chodź podejdziemy bliżej, nigdy nie czułam takiego podniecenia, jak teraz gdy patrzę jak siuśki płyną z ich uroczych cipek.

Trochę się zdziwiłem, ale pomału podeszliśmy do obiektu zainteresowania Kamili. Nie robiło sobie z tego nic, sikały dalej. Dopiero wtedy zauważyłem, że bawią się swoimi maleńkimi muszelkami. Widok tego też wywołał we mnie dreszczyk emocji.
K: Chce na ciebie nasikać powiedziała Kamila
Bardzo często marzyłem, że to robi na mnie. Teraz myślałem że to sen. Ona stanęła oparta jedną nogą o drzewo, podniosła swoją długą spódniczkę. Dopiero teraz zauważyłem że nie nosi majteczek. Kucałem pod nią, z wielkim podnieceniem. Bawiąc się swoją szparką, delikatnie piszczała i popuszczała cieniutką strużkę moczu na moją twarz. Starałem się łapać kropelki jej cudownego, słodkiego moczu w usta. Jego smak rozpalił mnie do czerwoności. Łykałem jej siuśki jak najlepsze wino.

K: O tak, tak, wypij ze mnie wszystko cichutko piszczała Czyniłem co chciała.
Nagle poczułem czyjś dotyk na plecach. To były te one, dwie dziewczyny które, siusiały obok. Zaczęły ściągać ze mnie, moją przemoczoną od siuśków Kamili koszulę. W międzyczasie Kamila wypuściła ostanie kropelki z siebie. Przykucnęła i zaczęła zdzierać ze mnie spodenki. Robiła to jak najbardziej rozochocona suczka na świecie, nie znałem jej od tej strony.
K: Ściągaj to i wsadzaj mi go do buzi.

Byłem tak zaskoczony, że nie mogłem wydusić z siebie słowa. Kamila zaczęła ssać mojego penisa, robiła to wspaniale. Ja już leżałem na trawie, na plecach. Dwie dziewczyny zaczęły zlizywać z mojego ciała kropelki moczu Kamili.
J: Kamila przestań na chwile bo zleje ci się do ust!!!
K: Tak zrób to proszę, bardzo tego pragnę, chce czuć twój mocz w ustach!!!!
Nie wiedziałem co zrobić ale ona nie przestawała, poleciało kilka kropel a zaraz później wytrysnął ze mnie strumień ciepłego moczu. Bardzo jej się to podobało, bawiła się moim małym jak dziecko grzechotka, wsadzała go sobie do gardła, mazała nim po ustach jak szminką. Jedna z dziewcząt przykucnęła nade mną i puściła ze swojej cipki wielki strumień moczu, który zalał moją twarz, jej koleżanka zlizywała go z mojej szyi i twarzy pieszcząc wkładając prawie cała dłoń do swojej małej ogolonej cipeczki. Gdy jedna z nich skończyła, nastąpiła zmiana, kolejny strumień moczu zalał mnie znowu. Byłem tak podniecony, że wytrysnąłem całą zawartością moich jader w usta Kamili, ona nie przestawała ssać mojego małego.

Myślałem, że to już koniec, ale nie Kamila wstała a ja poczułem usta dwóch koleżanek na moim kutasie. Lizały go zmysłowo, całując się przy tym namiętnie. Kamila przykucnęła na mnie, wypinając swój tyłeczek w stronę mojej twarzy. Zacząłem lizać jej dziurkę, głęboko wsadzając w nią język. Stękała przy tym bardzo mocno i drżała. Naglę krzyknęła a z jej cipki wyleciał gęsty, lepki i ciepły płyn który rozlał się po mojej twarzy. To było wspaniałe. W między czasie moja pałka stanęła znowu nie na żarty. Koleżanki tak jakby nie przejmując się mną ujeżdżały mnie jak konika na zmianę popuszczając co jakiś czas strużkę moczu na mojego małego. Był tak ciepły i rozkoszny że chciałem eksplodować po każdym takim zabiegu. Kamila stanęła nad dwiema koleżankami i paluszkami rozszerzyła swoją dziurkę odsłaniając błyszczącą się perełkę. Zaczęła sikać, kierowała sprytnie swój mocz na ruchające mnie koleżanki. Jedna z nich podeszła od tyłu do Kamili i zaczęła lizać jej śliczną dupeczkę. Widziałem podniecenie jakie rośnie w Kamili, bardzo jej się to podobało, a mocz leciał z niej jak z fontanny. Druga z koleżanek piła łapczywie siuśki Kamili. Zaczęła głośno jęczeć.

K1: Dochodzę, dochodzę, o tak cudownie
krzyczała dławiąc się spijanym w tym czasie moczem Kam. K1 uniosła swój tyłeczek i zalała żółciutką strużką moczu ociekającego ze spermy mojego fiuta. Wstała i podeszła do Kamili i zaczęła pieścić jej cudowne jędrne piersi. Kam w tym czasie bawiła się swoją mała perełką, coraz szybciej i szybciej, ja tylko patrzyłem, wymęczony tym rajdem na moim kutasie. Kam doszła wypuszczając z siebie potężny strumień swojego lepkiego płynu na twarz K1. Po chwili wszystkie trzy odwróciły się nagle do mnie tyłem i klęknęły na kolanach jak pieski w tyłeczkami wypiętymi go góry. Każda z niech dłońmi rozszerzyła swoje pośladki. Miały piękne dupeczki, krągłe i jędrne.
K2: Wylej na nasze dupeczki wszystko co masz w sobie, chcemy poczuć jak wlewa się w nasze dupcie rozkazała.

Wstałem szybo z ziemi i zacząłem lać na ich wypięte dupeczki. One w tym czasie pieściły swoje cipki, im mocniej mój mocz leciał na nie tym bardziej były podniecone. Krzyczały, jęczały podczas gdy ciecz z mojego fiuta zalewała ich pośladki. W końcu skończyłem, one również. Byłem zmęczony, one odwróciły się do mnie i w trójkę zrobiły mi takiego loda jakiego w życiu nie zapomnę. W czasie naszych harców zaczęło się już ściemniać, wiatr był już chłodniejszy. Zaczęliśmy się zbierać każdy w swoją stronę. Ta cała sytuacja była tak dziwna, zaskakująca dla mnie i dla Kam że nawet nie spytaliśmy kim są te siusiające dziewczyny. Poszliśmy każdy w swoją stronę, już nigdy ich nie spotkaliśmy. Wracając do domu nie rozmawialiśmy ze sobą wcale, spoglądaliśmy tylko na siebie i uśmiechaliśmy się. Początek dnia nie zapowiadał takich przeżyć. Po powrocie do domu położyliśmy się standardowo, każdy w swoim pokoju. Ja nie mogłem zasnąć, myślałem ciągle co może przynieść mi kolejny dzień.