Wakacje cz.2

Opiszę, jak tamten pamiętny obóz wyglądał z mojej perspektywy… Gdy przyjechałam na pole namiotowe, to Krzysiek już tam był. Spodobał mi się ten wysoki, przystojny chłopak z gładko ogoloną twarzą i krótkimi, brązowymi włosami. Wiedziałam, że jest kilka lat starszy, ale nie wiedziałam o ile. Wkrótce zjechało się więcej ludzi. Ale zauważyłam, że on przyglądał się tylko mi.

Miałam na sobie ciemnoniebieskie jeansy i dość ciasną, jasną bluzeczkę – wszystko to doskonale podkreślało zalety mojego trzynastoletniego ciałka. Ucieszyłam się, że taki przystojny facet interesuje się mną. Zaczęliśmy ze sobą gadać. Okazał się bardzo interesującą i wygadaną osobą. Poza tym chyba poczułam coś do niego. Po kolacji po raz pierwszy pocałowaliśmy się i przytuliliśmy do siebie. Było to w moim namiocie – starsze dziewczyny bardzo mi zazdrościły. Późnym wieczorem, gdy opiekun obozu już spał (moje koleżanki z namiotu również), wymknęłam się do namiotu Krzyśka. Nie spał. Odrzucił śpiwór na wolne łóżko (noc była gorąca). Położyłam się obok niego. Na samą myśl, że jestem tak blisko przystojnego, starszego chłopaka przeszedł mnie dreszczyk. Pomyślałam, że ciekawie byłoby, gdyby stało się coś więcej.

Wcześniej miałam już jeden stosunek z facetem, ale nie było zbyt miło. Sporo też czytałam o tym w gazetach (teraz już wiem, czemu tak bolało za pierwszym razem). Nagle poczułam w majtkach wilgoć. Byłam bardzo podniecona perspektywą spędzenia nocy z niesamowicie fajnym chłopakiem. Usiadłam na niego. Początkowo chyba się trochę wystraszył mojej śmiałości, ale gdy uświadomił sobie, że wszyscy koledzy śpią, wziął się “do dzieła”. Jeszcze nigdy nikt tak mnie nie pieścił. Zdjął mój staniczek, w ogóle jego ręce były po prostu wszędzie. Moje majtki były już bardzo wilgotne, pewnie gdyby było jasno, to byłoby to widać. W dodatku chciało mi się trochę siusiu, więc pomyślałam, że nie zaszkodzi ich zmoczyć jeszcze troszkę. No i popuściłam. Ale spokojnie, obyło się bez dużej powodzi. Tylko zmoczyłam majtki. A później… później on zdjął je ze mnie i po długich pieszczotach nastąpił mój “drugi raz”.

Było cudownie, czułam się jak w niebie. Trochę hałasowaliśmy, bo kumple Krzycha się obudzili i poświecili latarkami. Ale zaraz je zgasili. Pewnie umierali z zazdrości! Po wszystkim znów zachciało mi się siusiu. Poszłam za namiot, bo było najbliżej. Przy okazji zdjęłam przemoczone majtki i wróciłam do namiotu Krzyśka. On już czekał w śpiworze Położyłam majtki na wolne łóżko, a sama wskoczyłam do jego śpiwora. Zostałam z nim całą noc, golusieńka. Wcześnie rano, zanim jeszcze ktokolwiek zdążył się obudzić, Krzysiek obudził mnie i odprowadził do namiotu. Założyłam piżamkę i grzecznie usnęłam.

Nikt się nie zorientował, co robiłam w nocy. Później mieliśmy jeszcze kilka ciekawych sytuacji, ale tą wspominamy najlepiej. W październiku 2002 wyjechałam do Berlina z rodzicami, ale w następne wakacje wróciłam. Dzięki forum odnalazłam faceta z moich wspomnień. Było cudownie, nasze potajemne spotkania były super!