Błyskawica rozjaśniła mocno poszarzałe od ciężkich chmur niebo. Chociaż nie było jeszcze późno, ledwie koło 20, a w czerwcu to jeszcze zupełny dzień, na skutek zbliżającej się nawałnicy było prawie ciemno. Samotna dziewczyna schroniła się pod drewnianą wiatą.
Asia – ona to bowiem była – rozejrzała się po okolicy. Zastanowiło ją dlaczego jest sama, wieczorem, a przede wszystkim w miejscu, które widzi pierwszy raz na oczy. Ciarki przeszły jej po plecach. Tymczasem rozpadało się na dobre, a gdzieś zginął jej parasol. Nie było rady, musiała przeczekać ulewę. Nagle stało się coś dziwnego. Oto chmury rozpierzchły się i zaświeciło słońce, jednak Asia miała wrażenie, że jest znacznie wcześniej niż przed 20.
“Co się ze mną dzieje” – pomyślała – “Przecież dobrze wiem jak wygląda zachodzące słońce.”


Dotknęła swego czoła – było zupełnie zimne, a więc nie ma gorączki.
Wyszła spod wiaty, która dawała jej schronienie przed deszczem i ruszyła przed siebie, sama nie wiedząc dokąd. Po kilkunastu krokach uświadomiła sobie że jest na swoim osiedlu, ale przecież tam nigdy nie było tej drewnianej budy…
“Nic z tego nie rozumiem” – myślała.
Wyciągnęła z torebki swój telefon i wybrała numer Kasi. Już, już miała rozpocząć połączenie gdy wtem dostrzegła swoją siostrę tuż przed sobą.
-Kasia!!! – krzyknęła Joasia, lecz siostra nie zareagowała, tylko szła przed siebie jakby była w innym wymiarze.

Asia była całkowicie skołowana i miała dość wrażeń tego wieczora. Postanowiła jak najszybciej wrócić do domu, tym bardziej, że coraz silniej czuła potrzebę skorzystania z toalety. Ruszyła więc śladem swej siostry. Jej pęcherz od czasu do czasu dawał coraz silniej znać, że jest pełny i należałoby go opróżnić. Asi przypomniała się niedawna rozmowa z Kasią, spowodowana odkryciem sekretu swej 18-letniej siostry. Kasia była miłośniczką “panty pissing”, to już sprawdziła w internecie. Asię od tego czasu nieustannie nurtował problem sikania w majtki. Zaczęła zastanawiać się, czy idąca przed nią Kasia ma już mokre majteczki, czy dopiero je zmoczy. Myśli te sprawiły, że poczuła silny ucisk w okolicy własnych majteczek, ale powstrzymała wyciek ścisnąwszy uda.
“Muszę się pospieszyć, bo się zsikam” – pomyślała.
“A dlaczego nie miałabyś tego zrobić” – podszepnął “głos wewnętrzny”, dziwnie podobny do głosu Katarzyny.
W tej chwili znów poczuła skurcz w dole brzucha. Serce zaczęło jej bić coraz szybciej. Wiedziała już, że jeżli czegoś nie zrobi, to zsika się w majtki. Już, już czuła wyciek, gdy zdecydowała, że nie zrobi tego. Jak na zawołanie przed nią wyrosły gęste krzaki, które całkowicie ją osłaniały.
“Co za zbieg okoliczności, skorzystam z tego eko-kibelka” – pomyślała i już po sekundzie kucnęła z opuszczonymi spodniami i majteczkami pod krzaczkiem. Rozluźniła mięśnie i czekała aż poleci strumyk moczu, nic jednak nie nastąpiło. Rozluźniła się jeszcze bardziej – znów nic. Wreszcie lekko przyparła i wówczas ciepły złocisty strumyk wypłynął spod niej.
Asia odetchnęła głęboko i zamknęła oczy…

Kiedy ponownie je otworzyła zobaczyła ze zdziwieniem, że jest w swoim pokoju, leży w swoim łóżku, gdzieś zniknęła tajemnicza droga i krzaki. Tylko to ciepło w dole stale było odczuwalne. Asia odkryła kołdrę. Jeszcze przez chwilę miała nadzieję, że to tylko część snu, że nic się nie stało, ale widok jaki zobaczyła sprawił, że krew odpłynęła jej z twarzy.
Asia leżała w ogromnej plamie, jej spodnie od piżamy były także mokre. Nie było żadnej wątpliwości, że był to jej mocz.
Dziewczyna drżącą ręką dotknęła mokrej plamy między nogami. Niechcący potarła mokrym materiałem swoje “części intymne”. Zrobiło się jej przyjemnie. A więc to o tym mówiła Kasia, że jest jak sex… Postanowiła kontynuować masaż. Wreszcie przeszyła ją fala gorąca i opadła na poduszkę ciężko dysząc. Poczuła się cudownie, choć inaczej wyobrażała sobie swoje pierwsze zsikanie się w majtki. Z drugiej strony jakoś nie mogła się zdecydować, a tu jej organizm sam przyszedł jej z pomocą. I całkiem w porę: dziś jest niedziela, rodzice wyjechali. Trzeba tylko jakoś ukryć to przed Kachą. A może jej powiedzieć?

Asia zdecydowała, że jednak nie przyzna się Kasi do tego, że zsikała się w łóżko. Jakkolwiek historia jej siostry była bardzo intrygująca i Asia chciała również popróbować, to fakt zrobienia tego bezwiednie, podczas snu był dla niej zbyt upokarzający.
Asia miała zresztą i inny powód aby nie odkrywać przed Katarzyną wszystkich kart. Powód miał prawie 19 lat, 185 cm, włosy w kolorze ciemny blond i niebieskie oczy, a przystojniejszy był niż “boski Cristiano”, w którym skrycie podkochiwała się Kacha, jakby na złość Grzegorzowi. Wyśniony chłopak Joasi nazywał się Przemo i był jakimś dalekim kuzynem Grzegorza. Był absolutnie wspaniały i… absolutnie niedostępny dla naszej szesnastolatki. Aśka miała nadzieję, że dzięki siostrze uda jej się zbliżyć do Przemka na tyle, aby ją zauważył, a potem… kto wie. W każdym razie znając sekret Kasi miała ją w ręku.
Tak rozmyślając Asia otworzyła drzwi od swego pokoju i ostrożnie wyjrzała na korytarz. Był pusty. Na palcach podeszła do drzwi prowadzących do pokoju starszej siostry. Usłyszała jej przytłumiony głos. Nie słuchała słów, wiedziała, że Kasia rozmawia przez Skype’a z Grzegorzem i zajmie jej to najmniej godzinę. Miała zatem trochę czasu aby doprowadzić swój pokój do porządku.

Przede wszystkim zdjęła całą pościel i zawinęła w powłoczkę od kołdry. Następnie ściągnęła z siebie mokre spodenki od piżamy oraz górę, która szczęśliwie nie była zmoczona. Pozostała w samej bieliźnie. Majteczki były oczywiście mokre, ale Asia nie chciała jeszcze ich zdejmować. Rozkoszowała się ciepłem i tym dziwnym uczuciem pochodzącym od pocierania mokrym materiałem jej “dolnych partii”. Z szafy wyciągnęła różowy szlafrok z polaru, miękki i ciepły, który następnie nałożyła na ramiona. W końcu powlekła świeżą pościel, zabrała zawiniątko z zasikanymi rzeczami i szybko podążyła do łazienki. Idąc poczuła dwie rzeczy. Pierwsza – to przyjemny dreszcz przy każdym kroku, ale druga była mniej przyjemna, robiło się jej zimno. Weszła więc szybko do łazienki, zamknęła drzwi na zasuwkę, wrzuciła mokre rzeczy do pralki, i usiadła na kibelku. Sięgnęła znów ręką do mokrych majteczek, zamknęła oczy i marząc o Przemku rozpoczęła masaż, tak jak po przebudzeniu. Po jakimś czasie znów ogarnęło ją podniecenie. Chciała przedłużyć tę chwilę. Wciąż miała zamknięte oczy, postanowiła że teraz zrobi siku przez majtki, ale w tej chwili usłyszała, że ktoś szarpnął za klamkę. Była to oczywiście Kasia. Nastrój prysł, więc Joanna wstała, wrzuciła resztę rzeczy do pralki i naga weszła pod prysznic.

“Kasia może poczekać” – pomyślała – “najwyżej znów się zsika, a tym na pewno się nie zmartwi”.
I uśmiechnęła się do swoich myśli. Po kąpieli nastawiła jeszcze pranie i dopiero otworzyła drzwi.
“Swoją drogą dlaczego mamy tylko jedną łazienkę” – pomyślała jeszcze.
– Nareszcie – rzuciła wściekle Kaśka – już myślałam, że nigdy nie wyjdziesz.
– A co? Siusiu ci się chce? – zapytała słodko Asia, celowo zdrabniając.
– Suka – warknęła starsza siostra, po której widać było, że albo wstała lewą nogą, albo pokłóciła się z Grzegorzem.
Asia wiedziała, że w takiej sytuacji lepiej nie deptać jej “po odciskach”, więc wróciła do swego pokoju aby się ubrać i zeszła do kuchni. Dziś to Kaśka miała przygotowywać śniadanie, ale młodsza z dziewcząt stwierdziła, że wyręczając siostrę udobrucha ją tym. Rzeczywiście. Kiedy Kasia zeszła i zobaczyła Asię krzątającą się przy stole uśmiechnęła się przyjaźnie i podeszła do siostry.
– Dzięki.
– No problem. Pokłóciliście się? – zapytała Asia.
– Tak jakby. On jest taki dziecinnie zazdrosny. I to o kogo…
– Niech zgadnę: o CR?
– Właśnie. I boję się dać mu prezent.
Siostry siadły do stołu. Asia upiła łyk kawy (mama zawsze mówiła, że szesnastolatki nie powinny jej pić) i zapytała wprost:
– Robisz w majtki kiedy jesteś taka wkurzona?
Kasia spojrzała na Asię nic nie mówiąc.
– No wiesz, dla rozluźnienia. – Asia nie dawała za wygraną.
– Zdarzyło mi się raz czy dwa, ostatni raz wtedy, gdy zrywałam z Jackiem.
– Opowiesz mi o tym?
– Nie dziś. Ale kiedyś na pewno. – obiecała Kasia.
Asia otwierała usta aby znów o coś zapytać, lecz powstrzymała się. Sięgnęła po kromkę chleba, którą zaczęła starannie smarować masłem. Kasia za dobrze znała swoją siostrę aby nie poznać, że zżera ją jakaś ciekawość. Postanowiła sama “zaatakować”.
– Chcesz mnie jeszcze zapytać o coś związanego z panty pissingiem?
– Właściwie… to… niezupełnie. – jąkała się Asia. – Chciałam cię zapytać, czy zrobiłaś kiedyś siku w łóżko?
– Specjalnie czy przez przypadek?
– Tak i tak.
– Właściwie to nie pamiętam. Chyba raz zdarzyło mi się zsikać w nocy, ale byłam wtedy chora, więc może to tylko “siódme poty” były. Ale specjalnie nigdy tego nie zrobiłam, a czemu pytasz?
– Dla podtrzymania rozmowy – rzuciła szybko Asia.
Kasia zastanowiła się głęboko nad słowami siostry. Czuła że coś się za tym kryje. Tymczasem miała jednak ważniejszy problem do rozwiązania – w przyszłą sobotę są urodziny Grzegorza. Asia także nie poruszała już interesującego tematu, bo, jakby czytając siostrze w myślach też myślała o przyszłej sobocie i jednym z urodzinowych gości.

Koniec epizodu 2

 

Dodaj komentarz