Podchody

Przyszła koleżanka i zachęciła mnie do opisania tej historii, gdy powiedziałam jej o tym forum. To było jak miałyśmy po 13 lat. Bawiłyśmy się z grupą kolegów w podchody. Nasza grupa składała się z pięciu osób. Trzech chłopaków i my dwie. Byliśmy w grupie , która uciekała. Czułam już, że mi się chce ale nie bardzo mocno.

Chłopaki zaproponowali żebyśmy poszli na taki plac gdzie budowano duży market i inną drogą wrócili. Po jakimś czasie ucisk stawał się coraz mocniejszy ale przy chłopakach wstydziłam się cokolwiek mówić. Myślałam, że zdążymy wrócić i wysikam się w domu. Było coraz gorzej. Momentami musiałam cisnąć cipkę ręką. W końcu stwierdziłam, że muszę powiedzieć o swoim kłopocie koleżance i gdzieś się załatwić. Chciałam wyczuć moment jak chłopaki trochę nas wyprzedzą i nie będą słyszeć. Spoglądałam na nią raz po raz i stwierdziłam, że ona też czasami łapie się w kroku. Gdy chłopaki trochę nas wyprzedzili szepnęłam do niej – nie wytrzymam zaraz, siku muszę ona na to – mi też bardzo się chce. Ale szłyśmy dalej. Czułam, że zaraz chyba nasikam. W pewnym momencie koleżanka powiedziała, że ma klucze od domu i musi szybko wracać żeby mama nie stała pod drzwiami i skręciła żeby wracać. Powiedziałam, że idę z nią. I poszłam. Chłopaki mówią, że jak sobie chcemy. Szłyśmy już kawałek uciskając rękami cipki. Zauważyłam, że z boku stoją garaże, które były w budowie . Mówię idę tam bo już nie wytrzymam ona na to – ja też idę. Ostatkiem sił ściskając cipki rękoma weszłyśmy za te garaże. Na szczęście nikogo tam nie było. Ona szybko opuściła dżinsy i majtki a ja z przerażeniem stwierdziłam że zaciął się zamek przy moich wycierach. Wyginając się na wszystkie możliwe sposoby kucając co chwile i uciskając cipkę ręką próbowałam odpiąć ten zamek. W pewnym momencie nie wytrzymałam i nasikałam w majtki na oczach koleżanki. Popłakałam się, ale ona powiedziała że nikt nigdy się o tym nie dowie. Boczkami wróciłyśmy do domu. Słowa dotrzymała. Opowiedziałam to wszystko ku przestrodze dla innych dziewczyn. Nie życzę nikomu takiego przeżycia.