Mokra przygoda

Postanowiłam, że opiszę moją pierwszą mokrą przygodę. Miałam wtedy 12 lat (2001 rok) i byłam na obozie w górach. Mieszkałyśmy w małych, drewnianych domkach. Ubikacje były w pewnym oddaleniu od domków, w centrum ośrodka. Domek, w którym mieszkałam z trzema nieco starszymi koleżankami (13, 15 i 16 lat) znajdował się na obrzeżach ośrodka wypoczynkowego.

Pewnego wieczoru, około północy zachciało mi się siusiu. Perspektywa spaceru przez ciemny las, w którym stały domki nie napawała mnie radością. W dodatku na dworze dość mocno padało. Więc tak, czy inaczej w jakiś sposób byłabym mokra Popuściłam trochę w piżamkę. Zrobiło mi się przyjemnie ciepło. Zachęcona tym wysiusiałam się do końca Zmoczyłam piżamkę i łóżko. Było mi tak przyjemnie… W tym momencie do mojego pokoju, w którym znajdowało się wyjście na zewnątrz wszedł Maciek, siedemnastoletni chłopak. Przedtem siedział w pokoju u Aśki, piętnastolatki z mojego domku. Chyba coś zaczynało się między nimi dziać. W bladym świetle księżyca nie mógł znaleźć swojej kurtki przeciwdeszczowej, którą rzucił na stolik w moim pokoju (który służył wszystkim za korytarz i magazyn ciuchów. Zapalił światło. I co zobaczył – szczupłą, dość wysoką dwunastolatkę siedzącą w mokrej piżamce na mokrym łóżku.

Wtedy dopiero zaczynałam zmieniać się z dziewczynki w kobietę. Zaczynały mi się uwypuklać piersi i rosnąć włoski tam na dole Eh, stare dzieje. Teraz już jestem kobietka jak się patrzy! Maciek był całkiem atrakcyjnym szatynem, z twarzą najeżoną kilkudniowym zarostem. Uśmiechnęłam się do niego. Był wyraźnie zakłopotany, ale zobaczyłam, że ma na mnie ochotę. Oj, nieładnie. Ruchem ręki zaprosiłam go, żeby położył się koło mnie. Nigdy wcześniej nie byłam z chłopakiem w łóżku tak na poważnie. On rozebrał się do slipek (ale namiot mu się zrobił!) i koszulki, po czym położył nieśmiało obok mnie. Jednak najwyraźniej moja odwaga go zachęcała. Zaczął mnie dotykać przez mokry materiał piżamki. Pieścił moje piersiątka, tak przyjemnie i delikatnie dotykał mnie tam, na dole. W końcu zaczął naprawdę działać.

Zdjął ze mnie spodenki od piżamy i zaczął mnie tam pieścić językiem i ustami. Tylko świadomość, że atrakcyjny chłopak jest TAM powstrzymywała mnie od kolejnego zsiusiania się. Po prostu czułam się nieziemsko. Później miał miejsce mój pierwszy raz. Trochę bolało, jednak świadomość, że właśnie stałam się kobietą była przyjemna i była rewanżem za ból. Po wszystkim, gdy już wyszedł, znów nasiusiałam do łóżka. Musiałam spać w innym łóżku, które stało do tej pory wolne. Do rana moje łóżko trochę wyschło i chyba nikt się nie zorientował… Po prostu była to cudowna noc! Ale to, co stało się w wakacje 2002 i 2003 było jeszcze lepsze. A co do Maćka – gdy następnego dnia dowiedział się, ile mam lat, najwyraźniej się zawstydził. Ale i tak było nam miło do końca obozu.