Juwenalia

Właśnie skończyła się seria imprez Juwenaliowych. Zimne i tanie piwko oraz niedostatek toalet musiał prędzej czy później prowadzić do wypadku. Widziałem 2 takie w kolejce do toalet. Jedna panienka (zresztą całkiem apetyczna blondynka) stała spokojnie przede mną w kolejce.

Miała spodnie z materiału typu mocno wyblakłe kamo. Widać było, że musi. Ale stała jakby nigdy nic. I gdy była jej kolej, to weszła do Toi Toia. Ja byłem następny. Stoję i patrzę, że na ziemi jest kałuża i to dość spora. Wydało mi się to dziwne. Więc zacząłem czekać, aż wyjdzie. I wyszła. Miała całe mokre spodnie w kroku i nieco na pupie. Ale była twarda i udawała, że nic się nie stało. A drugi przypadek był za jakieś 2 godzinki. Inna panna (brunetka tym razem) stała przed wc i skręcała się dość ostentacyjnie. Nagle poczerwieniała, wydała z siebie odgłos przerażenia i załamania w jednym. I wtedy zobaczyłem co się stało – po prawej nodze ciekła jej strużka moczu. I tak stała jak zamurowana w dziwnej pozycji i moczyła bieliznę. Chyba nie mogła się ruszyć. Nagle oprzytomniała, popatrzyła na dziwne miny ludzi i uciekła w mokrych jeansach. Potem ją widziałem, jak kucała na trawniku. Chyba czekała, aż jej wyschnie… I jak tak kucała, to było widać, że miała niebieskie majtki. Totalny odlot! Chcę kolejne takie Juwenalia!