Moja historia 3 – Powrót

Wracałam autokarem do domu. Godzina była 12:00 więc się  zdrzemnęłam i spałam do godziny  20:00. Do domu dotarłam po godzinie 23:00. Gdy weszłam w to w pierwszej kolejności oczywiście położyłam się na łóżku by chwilkę odpocząć myśląc o przygodzie w górach i jednocześnie wkładając sobie rączkę do czarnych majteczek.

Gdy tak myślałam pogrążając się w marzeniach poczułam jak majtusie robią się wilgotne czując relaks. Po chwili masażu poczułam jak zbliża się to znajome mi uczucie przyjemności. Zaczęłam więc masować się coraz bardziej, aż odruchowo zaczęłam sobie wkładać 2 palce, a pisia zaczęła być coraz bardziej mokra. W końcu nie wytrzymałam i zaczęłam dochodzić, aż dywanik pode mną zaczął robić się mokry pomimo tego, że próbowałam to przetrzymać. Drżenie i z sikanie się z przyjemności zrobiło swoje. Po odpoczynku postanowiłam powiesić dywan, by wysechł i wziąć kąpiel.

Zdjęłam wszystko prócz majteczek i weszłam do wanny. Myłam całe ciało i majteczki, które były mokre. Po skończonej kąpieli rozwiesiłam je do wyschnięcia. Po wyjściu z wanny włożyłam jasno różowe majteczki, koszulkę, bluzę i dziurawe dżinsy, a także czarne rajstopki i buty. Gdy wyszłam na klatkę schodową to zauważyłam drabinę prowadzącą na dach bloku. Pomyślałam sobie, że skoro noc taka ciepła i zalana blaskiem niebieskiego księżyca to czemu by nie pójść na dach bloku.

Wzięłam plecaczek, wodę, koc i  weszłam po drabinie na dach. Rozłożyłam koc, usiadłam i obserwowałam blask księżyca. Gdy tak patrzyłam się w księżyc znów zaczęłam myśleć o znajomej z gór i o tym co robiłyśmy. Po godzinie troszeczkę zachciało mi się sikać, ale nie aż tak bardzo mocno więc się nie przejmowałam. Jednakże postanowiłam wrócić na chwilkę do domu po poduszkę, pod tyłek, by było miękko. Wróciłam z powrotem na dach dalej obserwować niebo.

Po kolejnej godzinie pęcherz troszkę bardziej napierał, poczułam już lekko  znajome uczucie. Po kolejnej godzinie, gdy tak leżałam i popijałam wodę poczułam jak pęcherz coraz bardziej napiera, a ja dostaje tych przyjemnych dreszczy. Gdy tak myślałam o mojej znajomej z gór i o podróży to powoli zaczęłam przesuwać rogiem poduszki po spodenkach czując lekkie łaskotanie w wiadomym miejscu. W pewnym momencie, gdy rogiem poduszki przez spodnie dotknęłam środka swojej dziurki, to odczułam jeszcze większą rozkosz.

Zaczęłam powoli ściągać bluzkę, dotykając i masując piersiątka. Po chwili czując coraz większy ucisk na pęcherz zaczęłam dalej trzymać, w międzyczasie masując się dalej podusią. Po kilkunastu minutach zaczęłam już coraz bardziej czuć, że się zaraz zsikam w poduszkę. Zaczęłam ściągać powoli dżinsy wraz z  rajstopami. Przyłożyłam kątem podusi do mojej pisi, by ją ucisnąć masując dalej piersiątka. Czułam, że zaraz zacznę sikać. Popuściłam odrobinę, ale mimo to postanowiłam trzymać, aż w końcu puściłam mięśnie brzucha i trzymając kątem poduszki pisie zaczęłam sikać masując piersiątka. Czułam jak z poduszki siki zaczynają się lać po bokach.

Gdy zaczęłam sikać w podusie zaczęłam ją przesuwać w górę i dół swojej cipki, czując jakby ktoś mi tam językiem lizał i zaczął spijać moje soki. Pęcherz powoli zaczął się opróżniać, a ja dalej mokrą podusią przesuwałam po majteczkach, które były już całkiem przemoczone. Najwspanialsze uczucie na świecie.

Po wysikaniu się nie przestałem masować się podusiom, czując coraz większą przyjemność. Po chwili położyłam się na kocu i zaczęłam róg poduszki wkładać sobie do mokrej pisi czując jak coś miękkiego mnie łaskocze jednocześnie czując rozkoszne drżenie. Po kilku minutach czułam że pomału zaczynam dochodzić. Rozchyliłam nogi, złapałam w obie ręce poduszkę i wraz z majtkami zaczęłam wpychać ja sobie głębiej, czując jak drżenie robi się  coraz przyjemniejsze i mocniejsze. Zaczęłam więc wpychać sobie głębiej poduszkę. W końcu czułam jak to przyjemne drżenie robi się większe i większe, aż krzyknęłam
A aaaahhhh!
Mmmmmmm!
Gdy doszłam poczułam jakby ktoś się we mnie zlewał i puściłam soczki  mimo iż miałam włożony róg podusi. Gdy skończyłam wróciłam do mieszkania, rozebrałam się, ciuchy wrzuciłam do prania, położyłam się na łóżku i przed snem rozmyślałam o tym co by tu jutro.

 

luna