Moja historia 2

Raz jak byłam w górach ze znajomymi to w naszej ekipie była taka jedna dziewczyna co zawsze się moczyła w łóżko. Któregoś dnia, gdy było dość ciepło to poszłyśmy razem w góry. Byłam ubrana wtedy w szorty, czarne majtki, cienką bluzeczkę i butki sportowe, takie typowe do wspinaczki. Gdy weszłam z nią na górę to zrobiłyśmy sobie przerwę. Z plecaka wyciągnęłam butelkę wody i przekąski.

Zachciało mi się sikać ale w myślach mówię…Wytrzymam! Zaczęłam pić, oglądając piękny widok zachodzącego słońca. W międzyczasie koleżance zachciało się siku i poszła na bok w krzaczki, a ja trzymałam dalej.  Po chwili mnie zawołała. Lubię obserwować gdy ktoś też nie wytrzymuje i puszcza jak ja. Gdy podeszłam to zauważyłam że ona też wstrzymuje. Z zaciekawieniem zapytała czy przypadkiem mi się nie chce sikać. Odpowiedziałam jej zgodnie z prawdą, że bardzo. Poprosiła żebym zrobiła przy niej, ale ja oczywiście trzymałam.

Gdy wróciłyśmy na kocyk to po ok. 40 minutach jak złapał mnie skurcz to zaczęłam trzymać się za pisie, a koleżanka widząc to powiedziała, że może mi pomóc.

Po kolejnych 10 minutach gdy zaczęłam trzymać pisie to mięśnie puściły i zaczęło mi cieknąć po majtkach i  szortach. Mocz oblewał moje palce, które miałam włożone w pisie. Koleżanka widząc to przyłożyła swoje palce do moich by też móc poczuć strumień moczu, który ze mnie wypływał, a ja aż krzyknęłam
Aaaaaah!

Czułam jak rzeczka sików oblewa moje palce, jak i mojej koleżanki. Gdy lała się strumieniem odruchowo zaczęłam sobie masować jej palcami swoją pisie, a drugą rączką zaczęłam masować piersi. Koleżanka się uśmiechała i dała mi buziaka biorąc jednocześnie moją rączkę, by nią masować swoją pisie. Zaczęłam czuć przyjemne drżenie w całym ciele i już wiedziałam, że długo nie wytrzymam i zaraz dojdę. Gdy zaczęłam szczytować moja znajoma zaczęła wpychać we mnie moje mokre majteczki, które ociekały soczkiem. Pocałowałam ją i zaczęłam robić tak samo z jej majtkami wpychając je w jej cipkę. Czułam, że za chwilę dojdzie, a jej różowe majteczki zrobią się jeszcze bardziej mokre. Czując to zaczęłam ją pomału lizać przez majteczki zlizując jej soczki. Po chwili jej ciałem szarpnął orgazm. Strumień jej soczków zalał mi usta, a ja poczułam najsłodszy smak w życiu.

Byłyśmy wycieńczone, postanowiłyśmy wrócić do obozu. Po przybyciu położyłyśmy się razem (miałyśmy wspólne łóżka). Po kilku godzinach odpoczynku poszłam się napić wody i gdy wróciłam to moja znajoma obwieściła mi smutną nowinę.  Jutro wyjeżdża. Postanowiłyśmy więc nie spać tej nocy i czas do jej wyjazdu spożytkować najlepiej jak umiałyśmy. Całą noc spędziłyśmy razem w jednym łóżku, całując się i liżąc namiętnie.

Nazajutrz już jej nie było.

luna