Ten dzień był naprawdę piękny i słoneczny. Jako że były już wakacje, to Karolina wróciła do domu. Traf chciał że rodzice Karoliny akurat wyjechali na cały weekend i dom miała tylko dla siebie. Wiedziała już że ten weekend będzie naprawdę mokry.

Karolina wstała dość wcześnie jak na swoje możliwości. Zegarek pokazywał godzinę 7:30. Karola miała na sobie szare krótkie spodenki i białą bluzeczkę, przez którą lekko prześwitywały piersi. Najbardziej widoczne były sutki, które tak jak całe piersi były jędrne. Karolina poszła do łazienki odkręciła wodę w umywalce i umyła twarz. Następnie zdjęła koszulkę i usiadła na kibelku oczywiście w spodenkach. Zaczęła masować swoje piersi, a także sutki. Drugą rękę włożyła do majteczek i zaczęła masować cipkę. Robiła to dobre pół godziny. Po tym czasie Karolina poczuła dość mocny ucisk na pęcherz, ale nie przestawała masować swojej cipeczki, postanawiając że doprowadzi się do orgazmu. Zaczęła masować mocniej i szybciej. Ucisk stawał się coraz większy i większy. Karolina zbytnio się tym nie przejmowała. Była zbyt zajęta robieniem sobie dobrze, aby zwracać uwagę na takie szczegóły. Po kolejnych 15 minutach Karolinie mocno chciało się już siku. Jednak nasza bohaterka tak się mocno rozmarzyła, że nie poczuła jak pierwsza strużka poleciała w jej spodenki. Karolina zamknęła oczy i puściła na całego. Teraz poczuła jak fala cieplutkiego moczu zalewa jej spodenki wypływając do sedesu. Karolina czuła także że mocz oblewa jej rękę, której nie zdążyła wyjąć przed zsikaniem się. Siedziała na sedesie i sikała tak około 2 minut. Następnie wstała i podeszła do lustra. Na przodzie zobaczyła gigantyczną plamę która zaczynała się od krocza a kończyła na nogawkach spodenek. Odwróciła się i zobaczyła że również jej sexi tyłeczek, jest cały mokry. Zdjęła mokre spodenki i wrzuciła do pralki. Naga wyszła z łazienki i zrobiła sobie śniadanie.

*********************************************

Po śniadaniu Karolina stwierdziła, że pojedzie na wycieczkę rowerową. Dzień był piękny więc szkoda było siedzieć w domu. Nie czekając dłużej ubrała się w krótkie jeansowe spodenki i białą bluzeczkę na ramiączkach. Wsiadła na rower i pojechała nad rzekę. Droga od niej z domu nad rzekę zajęła jej jakąś godzinkę. Karola czuła już że nie wróci do domu sucha, ale zbytnio się tym nie przejmowała i jechała dalej. Nad rzeką znalazła ustronne miejsce, gdzie jest mało ludzi. Specjalnie znalazła sobie takie miejsce aby móc oddać się swojej ulubionej zabawie. Odstawiła rower na bok i usiadła na trawie. Zaczęła masować swoją muszelkę. Poczuła podniecenie. Jej sutki stały się twarde i nabrzmiałe i doskonale uwypuklały się pod białą koszulką (Karolina nie nosiła stanika, ponieważ uważała, że swoje ciało należy eksponować najbardziej jak tylko się da). Karola była tym typem dziewczyny, która nie czuła wstydu i w miejscu publicznym o ile to było możliwe nie miała żadnych zahamowań, więc nie namyślając się długo zdjęła swoją białą koszulkę i została w samych spodenkach. Kiedy tak siedziała na trawie i masowała się po cipce, czuła że na za chwilę nastąpi przypływ i będzie cała zalana. Wstała i stanęła w lekkim rozkroku. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już po chwili na jej spodenkach można było dostrzec mokrą plamę, która się powiększała. Karolina stała i sikała w spodenki, co jakiś czas podkładając rękę, aby mocz mógł zmoczyć ją jak najbardziej. Kiedy skończyła kilka kropelek kapało jeszcze po materiale. W końcu Karolina opróżniła pęcherz do dna. Spojrzała na swoje spodenki. Były całe mokre. Karolina usiadła na trawie i zaczęła masować się przez mokry materiał. Było jej naprawdę cudownie. Kiedy się masowała po jakimś czasie przyszedł drugi “przypływ” i ponownie nasza bohaterka zrobiła siku w majtki mocząc je całkowicie. Kiedy już zrobiła co do niej należało wstała, wsiadła na rower i pojechała do domu. Tam ściągnęła przemoczone spodenki i majtki i zrobiła pranie. Wyszła na balkon aby je powiesić. Wiedziała, że nie wróci z balkonu sucha…

 

Dodaj komentarz