Na plaży

Niedawno w te ciepłe dni, byłam na plaży. Miła atmosfera,słoneczko grzeje suuuper! Leżałam i opalałam się chyba z 4 godziny i rzecz jasna jak to w upały wypiłam mnóstwo wody. Gdy minęła kolejna godzina poczułam że musze natychmiast usiaść na ubikacji. Wprawdzie mogłabym szybciutko pobiec w krzaczki albo do wody ale nie chciało mi się wstawać.

Leżałam dalj i czytałam ksiazkę. Po pewnym czasie siusie tak napierały ze nie mogłam się skupić na czytaniu. Pomyśłam ze jak wstanę, to jak nic się zleję. Dykretnie włożyłam na sekundę ręke w kroczy by zacisąc cipkę. Gdy tylko zabrałam rękę poleciało mi kilka kropelek. I wtedy przypomniałam sobie co zrobiła beata23 z tego forum. Otóż ona będąc na plaży po trochu popuszczała i tak bez wiedzy innych ludzi oprózniła pęchrz. Postanowiłam że też tak zrobię. Rozluzowałam zwieracz i popuszczając kilka kropel chciałam je zacisąć ale już nie dałam rady! i zamiast kilku kropel poleciało ze mnie wszystko!!! strumien był tak silny jakbym miała gajzer w majtkach! Wszczyscy przechodzacy ludzie zoretowali się ze leję pod siebie! Bo strumien moczu nie dość że był tak silny ze aż odchylał mi majtki w kroczu to jeszcze wydawał chcrakterystyczny odglos. Koszmar poprpstu a ja nie mogłam go powstrzymać! Dlatego też w pewnej chwili przykryłam się recznikiem. Sikałam chyba z pięć minut. Ze aż piasek podemna zawilgotniął. Wstyd!