Aktualności: Chcesz mieć pełny dostęp do forum? Zarejestruj się i utworz konto :)

Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
Wrzesień 22, 2019, 02:07

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Ostatnio na forum

użytkowników
  • Użytkowników w sumie: 121
  • Najnowszy: Masta
Statystyki
  • Wiadomości w sumie: 2126
  • Wątków w sumie: 217
  • Dziś online: 5
  • Najwięcej online: 24
  • (Wrzesień 12, 2019, 11:24)
Użytkownicy online
Użytkowników: 0
Gości: 9
W sumie: 9

Shoutbox

szmugglarz: Nowe opowiadanie na forum - Aktorka: https://mokrazabawa.pl/forum/index.php/topic,269.0.html 2019 Jun 07 18:36:30

szmugglarz: Generalnie prace techniczne na forum zostały zakończone z powodzeniem 2019 Apr 01 00:17:35

szmugglarz: Zdaje się, że usunąłem problem z krzakami. Gdyby jednak gdzieś się jeszcze zdarzyły proszę o info :) 2019 Feb 17 20:12:20

szmugglarz: Prace techniczne generalnie uważam za zakończone. Nieco się przy konwersji bazy polskie znaki rozpieprzyły co w najbliższym czasie zostanie naprawione. 2019 Feb 17 16:51:49

Autor Wątek: Opowiadania o: Dominika  (Przeczytany 3597 razy)

Offline sheriff

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
Opowiadania o: Dominika
« dnia: Lipiec 21, 2018, 04:54 »
Dominika, nasza bohaterka, ma lat 18. Nie ma chłopaka, chodzi do liceum, jest ciemną blondynką i... i reszty dowiecie się na bieżąco.

Była to już późna wiosna, ale nie cieszyło jej to wcale - miała fatalny dzień w szkole. Jeden z matmy, jeden z fizy, co na mat-fizie było sporą porażką, pokłóciła się ze swoją dobrą koleżanką, Klaudią (nawet nie pamiętała o co). I na domiar złego, gdy wychodziła z autobusu, dorwało ją oberwanie chmury. Na przystanku nie było wiaty, a do domu miała kilkaset metrów.
Westchnęła, nie miała parasola. Gdy kolejne krople deszczu na nią spadały, Dominika przyspieszała kroku. Ostatnie sto metrów przebiegła, ale to nic nie dało - przemokło ją do suchej nitki.
Weszła do domu, w którym, jak się szybko zorientowała, nikogo nie było. Samochodów rodziców nie było, dwie filiżanki po kawie (w jednej była nawet resztka napoju) stały na stole. Zrzuciła mokry plecak w przedpokoju, buty, i poszła do swojego pokoju.
A właściwie, to tylko chciała tam pójść, bo jej pęcherz uświadomił jej, że lepiej by po drodze skorzystać z toalety.
Skierowała się więc w stronę łazienki, gdy przez głowę przeszła jej głupia myśl:
"Ciekawe co by było, gdybym zsikała się w ubranie"
Potrząsnęła głową, zastanawiając się, skąd tak durny pomysł przyszedł jej do głowy. Otworzyła drzwi od łazienki, i gdy miała opuścić spodnie, znów przeszła jej przez głowę podobna myśl. I to rozbudziło w niej ciekawość, bardzo silną, której chyba nigdy nie doświadczyła. Stała w łazience, trzymając się za spodnie, ale nie zdjęła ich.
W jej umyśle trwała walka ciekawości z poczuciem obrzydzenia. A pęcherz cały czas dawał o sobie przypominać.
Była nieśmiałą dziewczyną, a jednak coś rozpalało w niej ogień ciekawości. I w końcu pomyślała sobie: "YOLO, i tak jest mokre i pójdzie do prania".
Weszła do wanny w swoich czarnych, długich do kostek spodniach i czarnej koszulce, cały czas mając z tyłu głowy "Matko, co ja robię?". Z jej ubrania dalej czasem ściekła kropla wody. Poczuła nacisk pęcherza i...
I nic - nie mogła tak po prostu sikać w majtkach. Ale poczuła, że może się zmusić do popuszczenia paru kropel. I tak zrobiła - kilka ciepłych kropel ogrzało jej okolice bikini. Zachęcona, zaczęła napierać coraz mocniej, instynktownie złożyła nogi...
Strumień ciepła wylądował w jej majtkach i szybko powędrował niżej. Dominika poczuła się dziwnie błogo, a ręka automatycznie skierowała do majtek. Dopiero teraz zdała sobie sprawę, że podoba jej się fakt, że jej ubranie jej mokre, ale to, że właśnie moczy je jeszcze bardziej, sprawiało jej dziką przyjemność. Kilka chwil masażu po jej "pusi" dało jej w tej okoliczność orgazm, którego jeszcze nigdy nie przeżyła. Upadła na kolana do wanny, głośno jęcząc, kolanami rozchlapując kilka kropel jeziorka, które sama przed chwilą utworzyła. Z trudem na powrót zbierała myśli, ale też nie spieszyła się z tym zbytnio. Poleżała w wannie jeszcze chwilę, cieżko oddychając.

Offline Manowar

  • Globalny Inwestor
  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 448
  • Karma: +6/-1
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Opowiadania o: Dominika
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 23, 2018, 11:21 »
Całkiem przyjemne opko... o niczym. Właściwie nic nie wiemy o Dominice. Ot miała zły dzień, zmokła i postanowiła ni z tąd ni z owąd zsikać się w majtki...
Ale myślę że pierwsze koty za płoty i następna część będzie dużo lepsza.
Nie zniechęcaj się.
You ain't cool unless you pee your pants